Polscy producenci budyniów i kisieli

 


Czy jest coś bardziej swojskiego niż zapach gotującego się budyniu, który rozchodzi się po całym domu? Albo kubek ciepłego kisielu wieczorem, kiedy za oknem pada deszcz? Dla zdecydowanej większości Polaków to wspomnienia z dzieciństwa, które trudno zastąpić czymkolwiek innym. I choć dziś półki sklepowe uginają się od zagranicznych deserów, to właśnie polskie firmy wciąż wyznaczają standardy w tej kategorii produktów. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej tym, którzy stoją za tymi smakami - rodzimym producentom budyniów i kisieli, którzy od dekad karmią Polaków słodkimi chwilami.


Dlaczego warto mówić o polskiej produkcji?

Zanim przejdziemy do konkretnych firm, zatrzymajmy się na chwilę przy jednej ważnej kwestii. W dobie globalizacji, kiedy coraz więcej produktów spożywczych pochodzi z Niemiec, Holandii czy Belgii, polskie przedsiębiorstwa z branży spożywczej mają ogromne znaczenie, nie tylko sentymentalne, ale i czysto gospodarcze.

Polskie zakłady produkcyjne to tysiące miejsc pracy, lokalne inwestycje i podatki zasilające nasz budżet. To rolnicy, którzy dostarczają surowce, kierowcy rozwoźący towary, wreszcie sklepy - często małe, osiedlowe, które te produkty sprzedają. Łańcuch jest długi i skomplikowany, ale każde ogniwo ma znaczenie.

Co więcej, krajowi producenci to często firmy z wieloletnią tradycją, które przez lata dopracowywały swoje receptury i dostosowywały je do polskiego podniebienia. Nie kupujesz od kogoś anonimowego - kupujesz od firmy, która ma konkretną siedzibę, historię i ludzi z krwi i kości.

Przejdźmy więc do rzeczy i poznajmy pięciu kluczowych graczy na rynku budyniów i kisieli w Polsce.


Gellwe / FoodCare - z kawiarni w Zabierzowie na cały kraj

Jeśli kiedykolwiek robiłeś budyń w domu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że sięgnąłeś właśnie po Gellwe. Marka ma jednak historię, której wiele osób nie zna, a jest ona zaskakująco ciekawa.

Historia firmy FoodCare (pierwotnie działającej pod nazwą Gellwe - teraz jest to marka) sięga 1984 roku. Wtedy to właściciel firmy, Wiesław Włodarski, w założonej w Zabierzowie pod Krakowem kawiarence zaczął serwować desery przygotowywane na bazie tradycyjnych receptur. Większość z tamtych receptur, co warto podkreślić, jest używana do dziś w produkcji wyrobów marki Gellwe. To nie marketing, to autentyczna historia.

budyń gellwe
Źródło: gellwe.pl

Przez kolejne lata firma pod nazwą Gellwe aktywnie rozwijała sprzedaż swojego asortymentu produktów deserowych. W 1997 roku uruchomiono nowoczesny zakład produkcyjny w Zabierzowie, który stał się sercem produkcji budyniów, kisieli i galaretek. Marka stawała się coraz bardziej rozpoznawalna na polskim rynku - synonimem dobrej jakości i wyjątkowego smaku.

Dynamiczny rozwój firmy sprawił, że 1 stycznia 2008 roku przedsiębiorstwo zmieniło nazwę z Gellwe na FoodCare. Gellwe stało się natomiast główną marką produktową firmy i pod tym szyldem funkcjonuje do dziś. Siedziba spółki mieści się w Zabierzowie niedaleko Krakowa, a zakład produkcyjny pozostaje w Polsce.

Co ciekawe, FoodCare to dziś znacznie więcej niż tylko budynie. Firma jest też właścicielem takich marek jak napój energetyczny Black czy izotonik 4MOVE. Jednak to właśnie Gellwe z budyniami, kisielami, galaretkami i Słodkimi Kubkami (kisielami z kawałkami owoców) pozostaje jej kulinarnym sercem. Produkty Gellwe wyróżnia brak oleju palmowego, sztucznych barwników i syropu glukozowego i to jest dzisiaj poważna przewaga konkurencyjna.


Delecta / FoodWell - ponad 200 lat historii we Włocławku

Delecta to marka, przy której warto naprostować kilka powszechnych nieporozumień. Nie, nie należy do Dr. Oetkera. Delecta jest dziś w polskich rękach i stanowi część grupy FoodWell, firmy ze 100% polskim kapitałem.

Historia zakładu we Włocławku sięga aż 1816 roku, co czyni go jednym z najstarszych działających zakładów produkcji spożywczej w Polsce. Zaczęło się od palenia cykorii na kawę zbożową i od 1959 roku zakład ten produkuje cały asortyment marki Delecta. Pod samą marką Delecta firma funkcjonuje od 1921 roku. To ponad sto lat obecności w polskich kuchniach.

kisiel delecta

Przez XX wiek firma przechodziła różne fazy własności. W czasach PRL-u funkcjonowała jako państwowe Kujawskie Zakłady Koncentratów Spożywczych. Po transformacji przekształcono ją w spółkę pracowniczą Delecta S.A. W 1996 roku spółka weszła w skład norweskiego koncernu Rieber & Son, następnie trafiła pod skrzydła Orkla. Jednak w 2014 roku Delecta wróciła do polskich rąk. Stała się częścią Grupy Kapitałowej Bakalland, należącej do Mariana Owerko i Rafała Brzoski. W 2022 roku Bakalland połączył się z marką Purella Superfoods, a całość przyjęła nazwę FoodWell.

Dziś FoodWell posiada dwa zakłady produkcyjne w Polsce: w Janowie Podlaskim (ponad 30 000 m² powierzchni, centrum produkcji Bakalland) oraz we Włocławku, gdzie produkowane są budynie, kisiele i cały asortyment Delecty. Jakość potwierdzona jest certyfikatami BRC i IFS z najwyższą oceną AA - uznawanymi standardami w europejskim przemyśle spożywczym.

Delecta pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek deserowych w Polsce, a jej asortyment budyniów i kisieli, od klasycznych smaków po wersje premium z wanilią Bourbon - trafia zarówno na rynek krajowy, jak i do polskich sklepów za granicą.


Emix - rodzinna firma z Rusinowa, która karmiła Polaków lodami od Bałtyku po Tatry

Emix to marka mniej medialna od Gellwe czy Delecty, ale na rynku deserów instant ma solidną i ciekawą historię. Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe EMIX powstało w 1991 roku w Rusinowie koło Rypina na Kujawach. Założył je Stanisław Pacek i od początku była to firma rodzinna.

Pierwsze kroki? Lody w proszku do automatów lodziarskich. To nieoczekiwany, ale logiczny punkt startowy. Zapotrzebowanie na takie produkty w gastronomii było ogromne, a rynek dopiero się otwierał po transformacji. Do dziś zresztą gofry i lody w proszku Emix są obecne w tysiącach punktów gastronomicznych w całej Polsce - nad morzem, w górach, w parkach. Wielu Polaków jadło produkty Emix, nie wiedząc o tym.

Z biegiem lat oferta firmy rozszerzyła się znacznie - galaretki, kisiele, budynie, ciasta w proszku, bakalie, kasze, a nawet wegańskie kubki kaszy. Na przestrzeni ponad 30 lat działalności asortyment Emixu przekroczył 200 pozycji. Firma z powodzeniem eksportuje produkty na rynki europejskie oraz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

W 2025 roku Emix otworzył nowy rozdział w swojej historii, wprowadzając markę Lucatto, dedykowaną budyniom i kisielom instant w nowym, nowoczesnym wydaniu z włoskim akcentem (linia Dolce Vita). To pokazuje, że ta kujawska rodzinna firma nie zamierza stać w miejscu.

Zakład produkcyjny Emix mieści się w Polsce, a firma pozostaje przykładem tego, że można zbudować silną markę deserową wychodząc od produktu gastronomicznego i cierpliwie rozwijając ofertę przez kolejne dekady.


Agro-Wodzisław - z cygarowni do fabryki deserów na Śląsku

Historia Agro-Wodzisław to jedna z bardziej zaskakujących opowieści w polskim przemyśle spożywczym. Bo zanim w Wodzisławiu Śląskim zaczęto produkować kisiele i budynie, przez lata wytwarzano tam... cygara i papierosy.

W latach 20. XX wieku w Wodzisławiu, tuż obok dawnego średniowiecznego targu końskiego, powstała „państwowa fabryka tytoniowa w Wodzisławiu", szybko zwana Cygarownią. Produkowano tam wyroby tytoniowe aż do 1951 roku. W drugiej połowie XX wieku, gdy w obliczu niedoborów żywnościowych uznano, że lepiej zainwestować w przetwórstwo spożywcze, w tym miejscu powstały Śląskie Zakłady Koncentratów Spożywczych w Wodzisławiu Śląskim. W 1964 roku zakład oficjalnie ruszył pod szyldem Zakładów Koncentratów Spożywczych „Wodzisław" i szybko stał się rozpoznawalnym w całym kraju dostawcą produktów pod hasłem „szybki obiad w pięć minut".

W 2003 roku na fundamentach Zakładów Koncentratów Spożywczych „Wodzisław" S.A. powołano nową spółkę - Agro-Wodzisław Sp. z o.o., która w 2006 roku przekształciła się w Agro-Wodzisław Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp.k. Firma opiera się na 100% polskim kapitale i z dumą podkreśla swoje zakorzenienie w lokalnej społeczności Wodzisławia Śląskiego.

Marka Wodzisław liczy sobie dziś prawie 60 lat obecności na polskim rynku i oferuje budynie, kisiele, galaretki, a także dodatki piekarnicze, zupy w słoikach i dania gotowe. Agro-Wodzisław angażuje się też aktywnie w inicjatywy społeczne, edukacyjne i kulturalne na Śląsku, podkreślając swój wkład w rozwój lokalnej społeczności.


Cykoria S.A. - historia sięgająca 1880 roku, zakład w sercu Kujaw

Cykoria S.A. to firma, której historia jest wyjątkowo długa nawet jak na polskie standardy. Jej korzenie sięgają 1880 roku, kiedy w Wierzchosławicach na Kujawach powstała Cukrownia Wierzchosławice Spółka Akcyjna - w samym sercu regionu słynącego z urodzajnych gleb i tradycji rolniczych.

budyń cykoria

Przez kolejne dekady zakład przechodził przemiany wraz z całą Polską. W 1994 roku, w ramach prywatyzacji, przedsiębiorstwo przekształcono w Spółkę Akcyjną ze 100% polskim kapitałem pod nazwą Zakłady Przetwórstwa Cykorii S.A. (CYKORIA S.A.). Siedziba firmy mieści się w Wierzchosławicach (gmina Gniewkowo, województwo kujawsko-pomorskie) i co ważne, pozostaje tam do dziś, zakorzeniona w tym samym miejscu od ponad 140 lat.

Nazwa marki może nieco mylić, bo Cykoria S.A. to nie tylko cykoria, to pełnoprawny producent koncentratów spożywczych o szerokim portfolio. W ofercie firmy znajdziemy budynie, kisiele, galaretki owocowe, śmietankę kremową Śnieżka, lody domowe, kremy do tortów, zupy i sosy w proszku, przyprawy do potraw, żelatynę, cukier wanilinowy, sernik błyskawiczny, a także susze cykorii i warzyw. Firma produkuje też napoje pod marką Drim.


Polskie budynie i kisiele a polska gospodarka - większy obraz

Kiedy patrzymy na te pięć firm razem, wyłania się ciekawy obraz polskiej branży spożywczej. Mamy tu firmy z zupełnie różnych regionów Polski: Zabierzów pod Krakowem (FoodCare/Gellwe), Włocławek (Delecta/FoodWell), Kujawy (Rusinowo/Emix i Wierzchosławice/Cykoria) oraz Śląsk (Agro-Wodzisław). To geograficzne rozproszenie produkcji to realny wkład w gospodarkę wielu polskich regionów.

Pomyśl o tym tak: każda torebka budyniu, którą kupujesz w polskim sklepie, przeszła przez wiele polskich rąk. Rolnik dostarczał skrobię, pracownik fabryki mieszał składniki, operator maszyny pakował torebki, kierowca rozwoził palety, ekspedientka układała je na półce. Brzmi banalnie, ale w skali milionów opakowań miesięcznie przekłada się to na konkretne miejsca pracy i konkretne pensje, które trafiają do lokalnych społeczności.

Co więcej, polscy producenci coraz śmielej wychodzą na rynki zagraniczne. Budynie i kisiele pod polskimi markami można kupić nie tylko w Polsce, ale też w sklepach polonijnych w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii czy Stanach Zjednoczonych. Polska diaspora jest ogromna, a tęsknota za smakami dzieciństwa napędza realny eksport.


Podsumowanie

Gellwe/FoodCare, Delecta/FoodWell, Emix, Agro-Wodzisław i Cykoria S.A. - każda z tych firm ma swoją konkretną historię, swoje polskie zakłady produkcyjne i swój mierzalny wkład w polską gospodarkę. Od kawiarni w Zabierzowie przez zakład z 1816 roku we Włocławku, przez kujawską rodzinną firmę, śląskie dziedzictwo po kujawy z tradycją sięgającą 1880 roku, to naprawdę bogata i różnorodna mozaika.

Następnym razem, kiedy staniesz przed sklepową półką z budyniami i kisielami, wiesz już znacznie więcej o tym, co stoi za polską marką. To nie tylko torebka z proszkiem, to historia, tradycja, praca tysięcy Polaków i kapitał, który zostaje w Polsce.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz