Szukałem regału metalowego do piwnicy. Zwyczajna sprawa, prawda? Trochę narzędzi, stare słoiki po ogórkach, narzędzia, sprzęt narciarski wyciągany raz w roku - klasyka polskiej piwnicy. Wszedłem do internetu z myślą, że kupię coś pierwszego z brzegu, byle się nie rozleciało po pół roku. I tu zaczyna się cała historia, bo zamiast wpaść na kolejny sklep z regałami "no name" prosto z Chin, trafiłem na polską markę Metalkas. Kupiłem solidną szafę metalową za 189 zł (wielkość 180x160x60, także niemałą). I szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że przy okazji odkryję firmę, która jest największym producentem regałów metalowych w całej Europie. Serio, w całej Europie, nie w Polsce. Postanowiłem więc pociągnąć temat głębiej, bo im więcej czytałem, tym bardziej byłem zaskoczony skalą tego biznesu.
W tym artykule opowiem
przede wszystkim o firmie, która stoi za tym regałem, jej historii
sięgającej lat 50., mocach produkcyjnych, zakładach w Bydgoszczy i
o tym, jak polski producent radzi sobie na rynku zdominowanym przez
tanią azjatycką konkurencję. Bo to akurat jest historia, którą
warto znać, jeśli zależy Wam na tym, żeby Wasze pieniądze
zostawały w polskiej gospodarce.
Kim jest Metalkas? Polska firma, o której powinniście wiedzieć więcej
Metalkas to nie jest jakiś nowy gracz na rynku, który pojawił się znikąd i zaczął sprzedawać regały przez internet. To firma z ponad 65-letnią tradycją, rodzinna spółka produkcyjna działająca w oparciu o polski kapitał. Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na oficjalnej stronie firmy, jest to intensywnie rozwijająca się rodzinna spółka produkcyjna z polskim kapitałem, a doświadczenie i wiedza przekazywane z pokolenia na pokolenie doprowadziły ją do ugruntowanej pozycji na rynku międzynarodowym oraz uznania wśród klientów.
To akurat robi wrażenie samo w sobie. W czasach, kiedy większość znanych nam marek zmienia właścicieli co kilka lat, ta firma funkcjonuje od dziesięcioleci w rękach jednej rodziny. Historia zaczęła się naprawdę skromnie. Zgodnie z danymi firmy początki sięgają 1957 roku, kiedy powstała kasetka metalowa z podwójnym dnem. Proste, ale przemyślane rozwiązanie do przechowywania wartościowych rzeczy. Od tamtej pory minęło niemal siedem dekad, a firma z małego wytwórcy kasetek przekształciła się w potentata produkcyjnego.
I nie mówię tu o
marketingowej przesadzie. Firma podaje wprost, że na przestrzeni lat
w jej zakładach powstały dziesiątki milionów regałów, innych
mebli metalowych, drabin oraz sejfów. Dziesiątki milionów, to
liczba, która robi wrażenie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę,
że mówimy o produktach wytwarzanych głównie w jednym mieście, w
jednym kraju.
Bydgoszcz jako serce produkcji - moce fabryczne, które robią wrażenie
Skoro już wiemy, że to nie jest firma z importu, tylko realny polski producent, warto zapytać: gdzie to wszystko faktycznie powstaje? Odpowiedź brzmi - w Bydgoszczy. To właśnie tam, w województwie kujawsko-pomorskim, znajduje się serce produkcyjne Metalkas.
Skala tej produkcji jest naprawdę imponująca. Według danych firmy, rozwój i utrzymanie najwyższej jakości produktów możliwe jest dzięki trzem nowoczesnym parkom maszynowym zlokalizowanym na terenie Bydgoszczy, a tereny zakładu obejmują w sumie ponad 42 tysiące metrów kwadratowych. Dla porównania, to powierzchnia porównywalna z kilkoma dużymi halami targowymi postawionymi obok siebie. To nie jest mała manufaktura gdzieś na zapleczu, tylko realny kompleks przemysłowy.
A za tą powierzchnią stoją ludzie. Firma zatrudnia ponad 500 pracowników. Pięćset osób w jednym mieście, pracujących przy produkcji regałów, mebli metalowych, sejfów i drabin, to konkretne miejsca pracy dla polskich rodzin, konkretne pensje wydawane potem w lokalnych sklepach, konkretny wkład w budżet gminy i regionu poprzez podatki. Kiedy kupujemy regał od takiej firmy, nie wspieramy anonimowej fabryki gdzieś na drugim końcu świata, tylko realnie zasilamy lokalną gospodarkę, konkretne rodziny w Bydgoszczy i okolicach.
Co ciekawe, firma nie spoczywa na laurach mimo tak długiej historii. Deklaruje, że stale inwestuje w rozwój wszystkich zakładów produkcyjnych, wdraża nowoczesne technologie i współpracuje z instytucjami naukowymi oraz laboratoriami badawczymi przy opracowywaniu nowych rozwiązań. To pokazuje, że mimo statusu lidera, firma cały czas trzyma rękę na pulsie, zamiast po prostu żyć z wypracowanej przez lata renomy.
Największy producent regałów metalowych w Europie - to nie jest przesada
Tytuł tego artykułu może brzmieć jak typowy marketingowy chwyt, ale w tym przypadku ma pokrycie w faktach. Firma na swojej stronie internetowej opisuje się wprost jako największego producenta regałów metalowych w Europie, czołowego producenta drabin w Polsce oraz jednego z największych krajowych producentów mebli metalowych i sejfów.
Zastanówmy się przez chwilę, co to właściwie oznacza. Europa to nie jest mały rynek, to kontynent z dziesiątkami krajów, setkami producentów mebli i akcesoriów metalowych, od Niemiec przez Włochy po kraje skandynawskie, gdzie przemysł metalowy ma długą tradycję. Bycie liderem na takim rynku to nie jest coś, co przychodzi łatwo. Wymaga to lat inwestycji w park maszynowy, w logistykę, w relacje z dostawcami surowca, a przede wszystkim w zaufanie klientów. Zarówno tych indywidualnych kupujących pojedynczy regał do piwnicy, jak i dużych firm zamawiających wyposażenie magazynów hurtowo.
Skala eksportu też robi
wrażenie. Firma podaje, że swoje wyroby dostarcza do 30 krajów na
świecie, stale rozwijając zarówno ofertę, jak i współpracę
lokalną oraz zagraniczną. Trzydzieści krajów to naprawdę szeroki
zasięg. Oznacza to, że polskie regały metalowe z Bydgoszczy
trafiają nie tylko na polski rynek, ale też stoją w magazynach,
garażach, biurach i piwnicach w wielu innych zakątkach Europy i
świata. To jest właśnie ten moment, w którym można śmiało
powiedzieć: polski produkt podbija zagraniczne rynki, a nie
odwrotnie.
Co jeszcze produkuje Metalkas? Nie tylko regały
Kiedy szukałem regału do piwnicy, myślałem, że trafiam na firmę specjalizującą się wyłącznie w regałach. Okazało się, że to spore uproszczenie. Metalkas ma znacznie szerszy asortyment, a regały to tylko jeden z filarów działalności.
Meble metalowe do domu, biura i warsztatu
Oprócz klasycznych regałów magazynowych, garażowych czy do spiżarni, firma produkuje całą gamę mebli metalowych. Mowa tu o szafach biurowych na dokumenty, szafach kartotekowych i aktowych, ale też o meblach socjalnych - szafkach do szatni, szafkach BHP, szafach gospodarczych czy skrytkowych, które można spotkać w zakładach pracy, szkołach czy przedszkolach. Do tego dochodzą meble warsztatowe - stoły warsztatowe, szafki narzędziowe, tablice perforowane do organizacji narzędzi. To pokazuje, że produkcja nie ogranicza się do rynku konsumenckiego, ale obejmuje też segment B2B, czyli wyposażenie dla firm, zakładów produkcyjnych i instytucji.
Sejfy i zabezpieczenia - od kasetki po luksusowe produkty
Pamiętacie, że firma zaczynała w 1957 roku od kasetki metalowej z podwójnym dnem? Ten segment działalności rozwinął się przez lata w poważną ofertę sejfów. Od prostych kasetek na pieniądze, przez sejfy domowe i biurowe, aż po certyfikowane sejfy klas odporności na włamanie i ogień. W ofercie znajdziemy też szafy i sejfy na broń, co jest o tyle istotne, że tego typu produkty podlegają ścisłym normom bezpieczeństwa i wymagają specjalistycznej wiedzy produkcyjnej.
Co ciekawe, firma poszła też w stronę segmentu premium. Powstała marka Grzenia - linia luksusowych sejfów, gdzie klient może samodzielnie zaprojektować swój produkt przy pomocy konfiguratora. To pokazuje, że firma nie boi się wychodzić poza tradycyjny, praktyczny segment i celować też w klientów szukających produktów designerskich, wysokiej klasy.
Drabiny aluminiowe pod marką Bayersystem
Kolejnym filarem działalności są drabiny aluminiowe, produkowane pod marką Bayersystem, która powstała na bazie wieloletniego doświadczenia spółki Metalkas i działa na rynku od ponad 15 lat. Oferta obejmuje zarówno proste drabiny domowe kilkustopniowe, jak i profesjonalne drabiny przemysłowe wielometrowe, spełniające normę europejską EN-131 i posiadające certyfikaty TÜV. To pokazuje, że firma nie ogranicza się do produktów "budżetowych", ale celuje też w segment profesjonalny, gdzie liczy się certyfikacja i bezpieczeństwo pracy na wysokości.
Do tego dochodzi jeszcze
marka Hillagi - najmłodsza w portfolio, skupiona na prostszych,
bardziej przystępnych cenowo drabinach domowych. Widać więc
wyraźną strategię: firma nie sprzedaje wszystkiego pod jedną
nazwą, tylko buduje portfolio kilku marek, z których każda celuje
w inny segment rynku i inną grupę klientów.
Jak Metalkas radzi sobie z azjatycką konkurencją?
To pytanie, które chyba najbardziej mnie nurtowało, kiedy zacząłem drążyć temat. Bo przecież rynek regałów metalowych, podobnie jak większość rynków produktów masowych, jest dziś zalany tanimi towarami z Azji, głównie z Chin. Sklepy internetowe i platformy zakupowe uginają się od regałów za grosze, sprowadzanych kontenerami, sprzedawanych pod dziesiątkami różnych szyldów, ale często pochodzących z tej samej fabryki.
Jak w takich warunkach polska firma może być liderem na europejskim rynku regałów metalowych? Analizując dostępne informacje i patrząc na strategię firmy, można wskazać kilka konkretnych czynników, które prawdopodobnie o tym decydują.
Po pierwsze - jakość i certyfikacja. Firma podkreśla, że stosuje kilkuetapowy system kontroli procesu produkcji i inwestuje w najnowocześniejsze technologie. Na stronie sklepu widnieje też informacja o certyfikowanych produktach oraz ocena klientów na poziomie 4,8 na 5. W przypadku regałów metalowych czy drabin, na których stoją ludzie lub przechowywany jest ciężki sprzęt, jakość wykonania nie jest kwestią kosmetyczną, to kwestia bezpieczeństwa. Tania konkurencja z Azji często oszczędza właśnie na grubości blachy, jakości spawów czy powłoce antykorozyjnej, co widać po pierwszym roku użytkowania. Klient, który raz sparzy się na tanim regale, który się wygina pod obciążeniem, zwykle następnym razem szuka czegoś sprawdzonego.
Po drugie - logistyka i czas dostawy. Produkcja zlokalizowana w Polsce, konkretnie w Bydgoszczy, oznacza znacznie krótszy łańcuch dostaw niż w przypadku towaru płynącego statkiem z Azji tygodniami, a czasem miesiącami. To duża przewaga, zwłaszcza dla klientów biznesowych, którzy potrzebują szybko wyposażyć magazyn czy zakład pracy, oraz dla firm handlowych, które nie chcą zamrażać kapitału w towarze czekającym na statek.
Po trzecie - elastyczność i zamówienia indywidualne. Firma oferuje możliwość zamówień indywidualnych oraz współpracy przy zakupach hurtowych, co pozwala dopasować się do potrzeb konkretnego klienta biznesowego. Czegoś, czego duzi azjatyccy producenci masowi zwykle nie oferują na małą skalę.
Po czwarte - skala produkcji, która obniża koszty. Trzy parki maszynowe, ponad 42 tysiące metrów kwadratowych powierzchni zakładów i ponad 500 pracowników to skala, która pozwala firmie konkurować cenowo, mimo produkcji w Polsce, gdzie koszty pracy są wyższe niż w Azji. Bez takiej skali trudno byłoby oferować regał metalowy w cenie porównywalnej z importowanym odpowiednikiem, a jednak zachowującej znacznie wyższą jakość wykonania.
Po piąte - zaufanie budowane latami i eksport. Trudno w kilka lat zbudować markę, która eksportuje do 30 krajów. To efekt dekad pracy, budowania relacji z dystrybutorami, uczestnictwa w targach branżowych i stałego doskonalenia produktu. Marka, która istnieje od 1957 roku, ma po prostu inny rodzaj wiarygodności niż anonimowa fabryka bez historii, sprzedająca pod zmieniającymi się nazwami.
W tym wywiadzie właściciel
firmy ciekawie to wszystko tłumaczy:
Warto też zauważyć, że
coraz więcej polskich konsumentów i firm świadomie wybiera
produkty krajowe, kierując się nie tylko jakością, ale i chęcią
wspierania lokalnej gospodarki. W czasach, gdy tematy takie jak
niezależność łańcuchów dostaw czy bezpieczeństwo gospodarcze
stały się bardzo aktualne, posiadanie w Polsce dużego, sprawnego
producenta w tak podstawowej branży jak wyposażenie magazynowe i
metalowe to spory atut.
Dlaczego warto zwracać uwagę na to, co kupujemy
Wracając do mojego regału za 189 zł - to była z pozoru drobna, codzienna decyzja zakupowa. Ale te drobne decyzje, mnożone przez tysiące klientów miesięcznie, mają realne przełożenie na to, czy w Polsce utrzymują się miejsca pracy w przemyśle, czy pieniądze zostają w krajowej gospodarce, czy dana branża w ogóle ma szansę się rozwijać, zamiast być całkowicie zdominowana przez import.
Firma zatrudniająca ponad 500 osób w jednym mieście, produkująca od blisko 70 lat, eksportująca do 30 krajów i posiadająca status największego producenta regałów metalowych w Europie, to nie jest byle jaki gracz. To realny dowód na to, że polski przemysł metalowy potrafi konkurować na europejskim, a nawet globalnym poziomie, nie tylko ceną, ale i jakością oraz skalą.
Oczywiście, nikt nie musi robić z zakupu regału do piwnicy kwestii patriotycznej. Ale skoro i tak trzeba coś kupić, a ceny są zbliżone, to chyba warto wiedzieć, że za marką Metalkas stoi konkretna fabryka w Bydgoszczy, konkretni ludzie przy maszynach i konkretna, kilkudziesięcioletnia historia, a nie anonimowy kontener płynący przez pół świata. Dla mnie ta świadomość zmieniła sposób patrzenia na z pozoru banalny zakup, a mój regał stoi w piwnicy równo, solidnie i bez śladu rdzy, więc chyba mogę powiedzieć, że wyszedłem na tym podwójnie dobrze.






