Krówka polski słodki wynalazek, który przetrwał pokolenia

 

cukierek krówka

Jeśli istnieje w Polsce słodycz, która potrafi wywołać uśmiech na twarzy niezależnie od wieku, to bez wątpienia jest nią krówka. Ten niepozorny cukierek, zawinięty w papierową owijkę z charakterystycznym rysunkiem krówki, to coś więcej niż tylko słodka przekąska. To symbol polskości, smak dzieciństwa, element kultury i tradycji, a jednocześnie produkt, który zaskakująco dobrze odnalazł się na globalnym rynku. Krówka, obok pierników toruńskich czy makowca, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich słodyczy. Takim, który nie tylko przetrwał próbę czasu, ale wręcz zyskał nowe życie dzięki nowoczesnym polskim producentom.


Czym właściwie jest krówka?

Krówka to cukierek mleczno‑karmelowy, który łączy w sobie dwie cechy: z zewnątrz jest lekko krucha, a w środku miękka i ciągnąca (lub też krucha). To właśnie ta charakterystyczna konsystencja sprawia, że krówka jest tak wyjątkowa. Jedni wolą ją w wersji bardziej kruchej, inni ciągnącej, ale niezależnie od preferencji, każdy znajdzie coś dla siebie. Receptura krówek jest zaskakująco prosta: mleko, cukier, masło i odrobina cierpliwości. To właśnie ta prostota sprawia, że krówka jest tak autentyczna i tak bardzo kojarzy się z domową, tradycyjną kuchnią.


Historia krówki - od rodzinnych kuchni do legendy

Choć dziś krówka wydaje się oczywistym elementem polskiej kultury kulinarnej, jej początki były skromne. Pierwsze wzmianki o cukierkach przypominających krówki pojawiają się w latach 20. XX wieku. W tamtym czasie w małych, rodzinnych manufakturach zaczęto gotować masę mleczną, którą następnie studzono i krojono na niewielkie kawałki. Proces był pracochłonny, ale efekt absolutnie wyjątkowy.

Jednym z miejsc, które szczególnie zapisało się w historii krówek, jest Milanówek. To właśnie tam powstała słynna Krówka Milanowska, która do dziś uchodzi za wzór idealnej krówki, lekko kruchej na zewnątrz i miękkiej, ciągnącej w środku. Warto jednak pamiętać, że krówki produkowano w całej Polsce, a każdy region miał swoje własne receptury i techniki.

krówki mleczne

Krówka szybko stała się słodyczą dostępną dla każdego. Była tania, łatwa do przechowywania i niezwykle smaczna. W czasach PRL-u była jednym z najbardziej pożądanych cukierków, a jej charakterystyczny smak zapadł w pamięć całym pokoleniom.

Krówka to nie tylko słodycz, to część polskiej tożsamości. W wielu domach była obecna na świętach, rodzinnych spotkaniach, a nawet jako drobny upominek dla gości. Jej smak kojarzy się z dzieciństwem, wakacjami u dziadków, szkolnymi sklepikami i odpustami. To słodycz, która łączy pokolenia i budzi emocje.

Co ważne, krówka jest jednym z niewielu polskich słodyczy, które zachowały swoją oryginalną formę i recepturę przez dziesięciolecia. W czasach, gdy rynek zalewają produkty wysoko przetworzone, krówka pozostaje wierna tradycji i właśnie to doceniają konsumenci.


Polscy producenci krówek

Polska może pochwalić się wieloma firmami, które produkują krówki na najwyższym poziomie. Co ważne, większość z nich to przedsiębiorstwa z wieloletnią tradycją, które dbają o jakość, lokalne składniki i rzemieślniczy charakter produkcji. To właśnie dzięki nim krówka nie tylko przetrwała, ale stała się jednym z najważniejszych polskich produktów eksportowych.

Poniżej znajdziesz sześć firm, które w naturalny sposób wpisują się w historię i rozwój polskiej krówki.


ZPC Milanówek

ZPC Milanówek to absolutna ikona w świecie krówek. To właśnie stąd pochodzi słynna Krówka Milanowska, produkt, który zna niemal każdy Polak. Firma działa od ponad 100 lat i wciąż produkuje krówki według tradycyjnej receptury. Charakterystyczna chrupiąca skórka i miękki, ciągnący środek to znak rozpoznawczy tych słodyczy.

ZPC Milanówek oferuje krówki mleczne, kakaowe, śmietankowe oraz edycje limitowane.


Jutrzenka Dobre Miasto

Firma z ponad 60-letnią tradycją. Produkuje krówki mleczne, śmietankowe oraz batoniki krówkowe, które cieszą się dużą popularnością zarówno w kraju, jak i za granicą. Krówki z Dobrego Miasta wyróżniają się kremową konsystencją i intensywnym mlecznym aromatem.

Firma eksportuje swoje produkty do ponad 50 krajów, co czyni ją jednym z najważniejszych ambasadorów polskich słodyczy na świecie. To dowód na to, że polska krówka ma ogromny potencjał eksportowy.


Majami

Majami to firma, która powstała w 1989 roku jako niewielka rodzinna manufaktura. Dziś jest jednym z ważniejszych producentów krówek w Polsce, ale mimo rozwoju zachowała swój rzemieślniczy charakter. Krówki Majami są znane z miękkiej, ciągnącej konsystencji oraz naturalnych składników. Firma produkuje zarówno klasyczne krówki mleczne, jak i nowoczesne wariacje smakowe - pistacjowe, karmelowe czy śmietankowe.


Jedność

Cukiernicza Spółdzielnia Inwalidów „Jedność” to producent znany z marki „Krówka Polska”. Firma działa od ponad 70 lat i specjalizuje się w produkcji krówek mlecznych, kakaowych, kawowych oraz batoników krówkowych. Krówki Jedności mają charakterystyczną, lekko ciągnącą konsystencję i intensywny smak.

To przedsiębiorstwo, które nie tylko pielęgnuje tradycję, ale także wspiera lokalną społeczność, zatrudniając osoby z niepełnosprawnościami. To piękny przykład, jak biznes może łączyć jakość z misją społeczną.


OSM Opatów

Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Opatowie to producent jednej z najbardziej znanych krówek w Polsce - Krówki Opatowskiej. To produkt ręcznie wyrabiany, tworzony według niezmiennej receptury od ponad 30 lat. Krówki opatowskie są znane z intensywnego mlecznego smaku i naturalnych składników.

Firma produkuje zarówno klasyczne krówki mleczne, jak i wersje smakowe, np. migdałowe. To przykład przedsiębiorstwa, które pokazuje, że tradycyjna receptura i lokalne składniki mogą być fundamentem sukcesu na dużą skalę.


Fabryka Cukierków „Pszczółka”

Fabryka Cukierków „Pszczółka” (należąca do Krajowej Grupy Spożywczej S.A.) to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek słodyczy w Polsce. Firma działa od ponad 70 lat i od początku stawia na jakość oraz tradycyjne receptury. Krówki produkowane przez Pszczółkę wyróżniają się aksamitną konsystencją i intensywnym mlecznym smakiem. Co ciekawe, firma oferuje nie tylko klasyczne krówki mleczne, ale także wersje smakowe - borówkowe, pomarańczowe czy waniliowe.


Oczywiście to tylko przykłady sześciu największych polskich producentów krówek. Ale warto pamiętać, że istnieje wielokrotnie więcej mniejszych firm i manufaktur, które zajmują się produkcją tych słodyczy.


Krówka na świecie - polski hit eksportowy

Choć krówka jest słodyczą głęboko zakorzenioną w polskiej kulturze, jej popularność dawno przekroczyła granice naszego kraju. Polskie firmy eksportują krówki do dziesiątek państw na całym świecie od Europy, przez Amerykę, aż po Azję i Afrykę.

cukierki krówki


Jednym z najbardziej zaskakujących kierunków eksportu jest Półwysep Arabski. W krajach takich jak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar czy Oman polskie krówki stały się prawdziwym przysmakiem. Mieszkańcy tych regionów uwielbiają słodkie, intensywne w smaku produkty, a krówka idealnie wpisuje się w ich gusta. Polskie firmy często dostosowują swoje produkty do lokalnych wymogów, np. tworząc wersje halal, co otwiera im drzwi do ogromnego rynku.

Eksport krówek to nie tylko sukces marketingowy, ale także realny wpływ na polską gospodarkę. Dzięki rosnącemu zainteresowaniu zagranicznych odbiorców polskie firmy zwiększają produkcję, inwestują w nowe technologie, zatrudniają pracowników i rozwijają swoje zakłady. To przykład, jak tradycyjny produkt może stać się motorem napędowym dla całej branży spożywczej.

Dziś krówka to nie tylko cukierek. To symbol polskiej tradycji, przykład udanego połączenia rzemiosła i nowoczesnego biznesu oraz dowód na to, że lokalny produkt może zdobyć świat. Polskie firmy, które produkują krówki, pokazują, że można rozwijać się, inwestować i eksportować, nie tracąc przy tym swojej tożsamości.

Krówka przetrwała pokolenia i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo będzie słodkim ambasadorem Polski na świecie.



Polska mleczna marka: jak spółdzielnie wzmacniają krajową gospodarkę

 

mleko


Wydaje się, że mleko to po prostu mleko. Białe, zwyczajne, codzienne. Stoi na półce w sklepie, kosztuje kilka złotych i raczej nie wzbudza emocji. A jednak, jeśli spojrzeć głębiej, to właśnie mleko i produkty mleczarskie są jednym z najbardziej strategicznych elementów polskiej gospodarki rolno-spożywczej. I co ważne w ogromnej mierze pozostają w polskich rękach.

Polskie mleczarstwo to nie chwilowy sukces ani marketingowy mit. To efekt dziesięcioleci pracy, spółdzielczej tradycji i świadomych decyzji podejmowanych przez rolników oraz menedżerów, którzy zamiast sprzedać się zagranicznym koncernom, postawili na rozwój własnych marek. Właśnie dlatego dziś możemy mówić o silnych, rozpoznawalnych polskich mlecznych markach, które nie tylko utrzymują się na rynku, ale realnie go kształtują.


Polska - mleczna potęga Europy

Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale Polska znajduje się w ścisłej czołówce europejskich producentów mleka. Co roku polskie gospodarstwa produkują miliardy litrów surowca, który następnie trafia do zakładów przetwórczych rozsianych po całym kraju. I nie są to zakłady należące głównie do zagranicznych korporacji, jak ma to miejsce w wielu innych branżach.

W Polsce kluczową rolę odgrywają spółdzielnie mleczarskie, czyli podmioty, których właścicielami są sami rolnicy. To rozwiązanie, które z jednej strony daje stabilność producentom mleka, a z drugiej pozwala budować silne, konkurencyjne firmy działające na rynku krajowym i międzynarodowym.




Ten model sprawia, że pieniądz nie „ucieka” za granicę. Zyski są reinwestowane w Polsce, w nowe linie produkcyjne, magazyny, centra logistyczne, a także w rozwój wsi i lokalnych społeczności.

Słowo „spółdzielnia” wielu osobom kojarzy się z przeszłością. Z czymś archaicznym, nieprzystającym do realiów XXI wieku. Tymczasem rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego. To właśnie spółdzielnie mleczarskie okazały się jednymi z najbardziej odpornych na kryzysy podmiotów w polskim przemyśle spożywczym.

Dlaczego? Bo ich celem nie jest maksymalizacja zysku dla anonimowych akcjonariuszy. Ich celem jest długofalowa stabilność. Stabilność cen skupu mleka. Stabilność zatrudnienia. Stabilność inwestycji.

Rolnik będący członkiem spółdzielni nie jest jedynie dostawcą. Jest współwłaścicielem. Ma realny wpływ na kierunek rozwoju firmy. Wie, że im silniejsza marka, tym bezpieczniejsza przyszłość jego gospodarstwa.

W czasach, gdy wiele firm chwali się „polskimi korzeniami”, a jednocześnie produkuje za granicą, branża mleczarska wyróżnia się autentycznością. Zakłady produkcyjne polskich spółdzielni faktycznie znajdują się w Polsce. I to nie tylko w dużych miastach, ale bardzo często w mniejszych miejscowościach, gdzie są jednym z głównych pracodawców.




Nowoczesne mleczarnie w Wysokiem Mazowieckiem, Grajewie, Piątnicy, Rykach czy Gostyniu to nie relikty minionej epoki. To zaawansowane technologicznie obiekty, spełniające najbardziej rygorystyczne normy jakościowe i sanitarne. Produkty z tych zakładów trafiają nie tylko na polskie stoły, ale też do dziesiątek krajów na całym świecie.

Nie da się mówić o polskich markach mlecznych bez podkreślenia ich wpływu na rynek pracy. Branża mleczarska tworzy miejsca pracy nie tylko w samych zakładach przetwórczych, ale również w transporcie, logistyce, handlu, serwisie technicznym czy sektorze opakowań.

Dla wielu regionów spółdzielnia mleczarska to gospodarcze serce okolicy. To ona daje zatrudnienie, napędza lokalny biznes i zapewnia dochody, które później wracają do obiegu w postaci zakupów, usług i podatków.




Najwięksi producenci mleka w Polsce - liderzy rynku

Na polskim rynku działa wiele spółdzielni, jednak kilka z nich ma szczególnie duże znaczenie zarówno pod względem skali produkcji, jak i wpływu na gospodarkę.

Oto kilka przykładów:

Mlekovita to największa polska grupa mleczarska i jeden z liderów w Europie Środkowo-Wschodniej. Jej siła wynika z konsekwentnego rozwoju, dywersyfikacji oferty oraz silnego zaplecza surowcowego. Kilkanaście zakładów produkcyjnych w Polsce, tysiące pracowników i dziesiątki tysięcy rolników-dostawców tworzą potężny ekosystem gospodarczy.

Mlekpol, znany głównie dzięki marce Łaciate, to kolejny filar polskiego mleczarstwa. Spółdzielnia ta udowadnia, że można łączyć masową produkcję z wysoką jakością i nowoczesnym marketingiem, nie tracąc przy tym spółdzielczego charakteru.

OSM Piątnica zyskała zaufanie konsumentów dzięki prostym składom i naciskowi na naturalność. To przykład, że polska marka może skutecznie odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynku, jednocześnie pozostając wierna lokalnym wartościom.

SM Gostyń to marka, która zbudowała swoją pozycję na produkcie kultowym - mleku zagęszczonym. Pokazuje, że specjalizacja i konsekwencja mogą być równie skuteczne jak szerokie portfolio.

SM Ryki jest z kolei mocno kojarzona z serami dojrzewającymi. Jej produkty trafiają zarówno na rynek krajowy, jak i na eksport, budując pozytywny wizerunek polskiej żywności.


Eksport - polskie mleko w świecie

Polskie produkty mleczarskie są coraz bardziej rozpoznawalne poza granicami kraju. Sery, mleko w proszku, masło czy jogurty trafiają do krajów Unii Europejskiej, Azji, Afryki i na Bliski Wschód. Eksport nie jest dodatkiem, jest jednym z kluczowych filarów rozwoju branży.

Co istotne, eksport realizowany jest przez polskie firmy, a nie zagraniczne oddziały. Oznacza to, że marka „Made in Poland” realnie buduje wartość polskiej gospodarki i wzmacnia jej pozycję na arenie międzynarodowej.

Wybory konsumenckie mają znaczenie. Kupując produkty polskich spółdzielni mleczarskich, konsument wspiera model, w którym pieniądz krąży w kraju. To nie jest ideologia, to ekonomia. Każdy karton mleka, jogurt czy ser to cegiełka dokładana do systemu, który zapewnia stabilność rolnikom i pracownikom.

Coraz więcej konsumentów zaczyna to rozumieć. Czyta etykiety. Sprawdza pochodzenie. Szuka marek, które rzeczywiście produkują w Polsce, a nie tylko używają polsko brzmiących nazw.

Polskie spółdzielnie mleczarskie nie stoją w miejscu. Inwestują w odnawialne źródła energii, nowoczesne opakowania i technologie ograniczające marnowanie żywności. To nie są działania wizerunkowe, lecz realne projekty, często finansowane z własnych środków.

Przed branżą stoją wyzwania, rosnące koszty, presja sieci handlowych, zmieniające się nawyki konsumentów. Ale fundamenty są solidne. Spółdzielnie mleczarskie mają zaplecze surowcowe, doświadczenie i zaufanie rynku.

Jeśli Polska utrzyma ten model i będzie go rozwijać, mleczarstwo pozostanie jedną z najsilniejszych i najbardziej „polskich” gałęzi gospodarki.



Polska mleczna marka to coś więcej niż logo na opakowaniu. To system powiązań gospodarczych, społecznych i kulturowych. To dowód na to, że polska własność, polska produkcja i polska myśl gospodarcza mogą skutecznie konkurować na globalnym rynku.

W świecie zdominowanym przez międzynarodowe korporacje, spółdzielnie mleczarskie są przykładem, że inna droga jest możliwa. I co najważniejsze że ta droga naprawdę działa.



Cukier w polskich rękach – ile go wytwarza rodzimy kapitał?

 

polski cukier


Cukier. Produkt tak oczywisty, że rzadko się nad nim zastanawiamy. Wsypujemy go do herbaty, używamy do wypieków, przetworów, a nawet… kiszonek. Jest wszędzie. Ale czy kiedykolwiek przyszło Ci do głowy, kto tak naprawdę produkuje cukier w Polsce? I co ważniejsze czy wciąż mamy nad nim kontrolę jako kraj?

To temat, który potrafi wzbudzać emocje. Bo z jednej strony słyszymy o prywatyzacji, zagranicznym kapitale i „wyprzedaży majątku narodowego”, a z drugiej fakty pokazują, że polski cukier wciąż w dużej mierze pozostaje w polskich rękach. I wcale nie jest to margines rynku.

Usiądź wygodnie, bo zabieram Cię w podróż po polskich burakach cukrowych, cukrowniach, historii prywatyzacji i liczbach, które mówią więcej, niż mogłoby się wydawać.


Jak powstaje cukier?

Zanim przejdziemy do własności i kapitału, warto na chwilę zatrzymać się przy podstawach. Bo produkcja cukru to wcale nie jest magia ani skomplikowana alchemia.

W Polsce cukier produkuje się niemal wyłącznie z buraka cukrowego. To roślina idealnie dopasowana do naszego klimatu i gleby. Uprawiana głównie w centralnej i północno-zachodniej części kraju, stanowi ważne źródło dochodu dla tysięcy polskich gospodarstw rolnych. I tu pierwsza ważna rzecz - buraki cukrowe są w 100% polskie bo od polskich rolników. Nie da się ich importować na masową skalę. Muszą być świeże, przetwarzane szybko i lokalnie.

Proces produkcji cukru - krok po kroku

W dużym uproszczeniu wygląda to tak:

  1. Zbiór buraków - kampania cukrownicza rusza jesienią i trwa kilka miesięcy

  2. Mycie i krojenie - buraki są dokładnie oczyszczane i krojone w cienkie paski

  3. Ekstrakcja soku - cukier jest „wypłukiwany” gorącą wodą

  4. Oczyszczanie i zagęszczanie - sok jest filtrowany i odparowywany

  5. Krystalizacja - powstają kryształki cukru

  6. Suszenie i pakowanie - gotowy produkt trafia do magazynów i sklepów

Cały proces odbywa się w polskich cukrowniach, często zlokalizowanych w mniejszych miastach, gdzie są jednym z kluczowych pracodawców.


Ile cukru produkuje Polska?

Polska od lat znajduje się w ścisłej czołówce producentów cukru w Unii Europejskiej. Roczna produkcja w zależności od kampanii i warunków pogodowych, wynosi zazwyczaj od 2,0 do 2,4 mln ton cukru rocznie. To znacznie więcej, niż wynosi krajowe zapotrzebowanie. Dlatego Polska jest także eksporterem cukru, a nadwyżki trafiają m.in. do Niemiec, krajów Europy Południowej czy Afryki Północnej.

Ale kluczowe pytanie brzmi - ile z tego cukru powstaje w firmach z polskim kapitałem? Niżej znajdziesz odpowiedź.


Krajowa Grupa Spożywcza - filar polskiego cukru

Jeśli mówimy o polskim kapitale w branży cukrowniczej, nie da się pominąć Krajowej Grupy Spożywczej, dawniej znanej jako Krajowa Spółka Cukrowa.




To największy państwowy holding rolno-spożywczy w Polsce, w 100% kontrolowany przez Skarb Państwa. W jego strukturach znajduje się m.in.:

  • Polski Cukier

  • Polskie Przetwory (przetwory owocowo-warzywne)

  • ZPC „Pszczółka” (słodycze)

  • Elewarr

  • firmy z sektora nasiennego, młynarskiego i przetwórczego

Ale to właśnie segment cukrowniczy jest jego najmocniejszą kartą.

Krajowa Grupa Spożywcza (poprzez markę Polski Cukier) produkuje rocznie około 1 miliona ton cukru. To oznacza, że odpowiada za ok. 40% całej krajowej produkcji i jest największym producentem cukru w Polsce. Jest również jednym z największych producentów cukru w Europie. I co najważniejsze to cukier w 100% z polskim kapitałem (Akcjonariat PGS S.A. - ok. 80% Skarb Państwa, 20% plantatorzy i pracownicy spółki).



PGS zarządza 7 nowoczesnymi cukrowniami, zlokalizowanymi w różnych częściach kraju:

  • Cukrownia Dobrzelin

  • Cukrownia Kluczewo

  • Cukrownia Krasnystaw

  • Cukrownia Malbork

  • Cukrownia Nakło

  • Cukrownia Werbkowice

  • Cukrownia Żnin

To nie są relikty PRL-u. To zmodernizowane zakłady, w które przez lata inwestowano setki milionów złotych. Automatyzacja, energooszczędność, nowoczesna logistyka, te cukrownie spokojnie konkurują z zachodnimi gigantami.


Ile jest cukrowni w Polsce i kto je kontroluje?

Tu dochodzimy do momentu, który często bywa przekłamywany w debacie publicznej. Obecnie w Polsce działa około 17 czynnych cukrowni. Dla porównania jeszcze w latach 90. było ich ponad 70. Restrukturyzacja była bolesna, ale nieunikniona. Ile z nich jest w polskich rękach? Z tych 17 cukrowni 7 należy do Polskiej Grupy Spożywczej (polski kapitał). Pozostałe są własnością zagranicznych koncernów (głównie niemieckich). Oznacza to w praktyce, że ponad 40% mocy produkcyjnych cukru w Polsce znajduje się w polskich rękach

I to nie jest „symboliczny udział”. To realny wpływ na rynek, ceny skupu buraków, zatrudnienie i bezpieczeństwo żywnościowe.

Tak to wygląda w wersji graficznej:

udział producentów w produkcji cukru w Polsce


Prywatyzacja polskich cukrowni - czy naprawdę wszystko straciliśmy?

Temat prywatyzacji budzi emocje. I trudno się dziwić.

W latach 90. i na początku XXI wieku:

  • wiele cukrowni sprzedano zagranicznym inwestorom

  • część zakładów zamknięto

  • rolnicy protestowali

  • mówiono o „likwidacji polskiego cukru”

Ale spójrzmy na to bez emocji, na liczby.


Dlaczego prywatyzacja nie była całkowitą porażką?

Choć wiele zakładów trafiło w ręce zagraniczne:

  • polska część rynku została skutecznie skonsolidowana

  • powstał silny, państwowy gracz

  • utrzymano znaczną część produkcji w kraju

Gdyby nie utworzenie i rozwój Krajowej Spółki Cukrowej (dziś PGS), udział polskiego kapitału mógłby spaść do kilku procent. A tak? Mamy niemal połowę rynku w polskich rękach. Oczywiście to nie jest sytuacja idealna - można to było lepiej zrobić, ale zdecydowanie nie jest też katastrofalna.

Cukrownie to nie tylko cukier na półce. To także tysiące miejsc pracy i stabilny dochód dla rolników. Do tego podatki dla gmin i rozwój infrastruktury lokalnej. W wielu mniejszych miejscowościach cukrownia to największy pracodawca i filar lokalnej gospodarki. Polski cukier to także bezpieczeństwo żywnościowe. W czasach kryzysów, pandemii i wojen własna produkcja żywności ma ogromne znaczenie. Cukier jest produktem strategicznym, a import nie zawsze jest gwarantowany. Posiadanie silnego, krajowego producenta to nie luksus. To zabezpieczenie.

Podsumowując - Polska produkuje ponad 2 mln ton cukru rocznie. Około 40% tej produkcji pochodzi z firm z polskim kapitałem, a Krajowa Grupa Spożywcza to największy producent cukru w kraju. Mimo prywatyzacji, polski cukier nie zniknął i cukrownie w Polsce nadal mają ogromny wpływ na gospodarkę i rolnictwo.